Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
W towarzystwie
| Dystans całkowity: | 62571.02 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 3141:00 |
| Średnia prędkość: | 19.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 292.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 179704 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 1013 |
| Średnio na aktywność: | 61.77 km i 3h 06m |
| Więcej statystyk | |
- DST 37.87km
- Czas 01:42
- VAVG 22.28km/h
- VMAX 61.46km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Wtorek, 16 września 2014 · dodano: 16.09.2014 | Komentarze 0
Sił ostatnio brak, jednak coś kazało jechać. Miasto, Guardian, Kusięta, Towarne, Zamek, Lipówki, Leśny. Tutaj sporo znajomych w wersji szosowej. Powrót razem z nimi. W większości grzecznie z tyłu, koło Guardiana coś nie pozwiliło ;) Kategoria Do 40km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 78.52km
- Czas 03:25
- VAVG 22.98km/h
- VMAX 50.64km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj Olsztyn i miasto
Niedziela, 14 września 2014 · dodano: 15.09.2014 | Komentarze 0
Jak zwykle późno zebrałem tyłek, więc trasa nie za długa. Przez Korwinów, Zawodzie i Jastrząb do Poraja. Kawałek wzdłuż zalewu po czym koło toru offroadowego do Biskupic, żółtym pieszym przez Sokole i przez Lipówki do Leśnego. Tutaj całe zastępy szosowców, którzy dziś odbywali Mistrzostwa Częstochowy. Powrót z grupką szosowców, w tym z Arkiem. Główną i koło Guardiana.Nie było mi dość i późnym popołudniem jeszcze na rowerek, tym razem po mieście. Lasek Aniołowski, Parkitka itp.
Kategoria 40-100km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 46.61km
- Czas 03:06
- VAVG 15.04km/h
- VMAX 57.88km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Bryndza
Sobota, 13 września 2014 · dodano: 13.09.2014 | Komentarze 2
Rano grzybobranie, więc nie udało się zdążyć pod katedrę. Pojechałem nieco później, samotnie, kompletnie bez pomysłu na kierunek. Oczywiście pognało mnie na jurę. Ochoty na górki nie było. Zamierzałem po dotarciu do Olsztyna poszukać nowych ścieżek, gdyż stare zaczęły mnie nudzić. Nie udało, jednak po kolei. Złota Góra, Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Towarne i na zamek. Tutaj spotykam znajome twarze - Adama, Mateusza i Rafała. Dalej jedziemy razem. Zjazd z zamku i spotykamy rowerzystę z Olsztyna (imienia zapomniałem :/ ). Dalej w piątkę przez Lipówki i Biakło w Sokole. Podjazd wyduszony. Na szybszej sekcji na zjeździe snejk z przodu :/ Po wyjeździe z Sokolich przez Olsztyn i Towarne. Tutaj zaskoczenie, mimo braku przekonania prawie udało się podjechać. Gdybym głupio nie najechał na kamień pewnie by się udało. Adamowi na oponkach wgryzających się we wszystko poszło sprawniej :) Dalej przez Kusięta gdzie odłącza się Mateusz. W trójkę przez Zieloną i Prędziszów. W towarzystwie nawet oklepane ścieżki jakoś przyjemniej się jedzie.Od początku czułem że to nie był mój dzień. Jakoś niemrawo szło.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 40.89km
- Czas 01:46
- VAVG 23.15km/h
- VMAX 45.67km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Lipówki
Środa, 10 września 2014 · dodano: 10.09.2014 | Komentarze 2
Kolano dalej spuchnięte, jednak nie mogłem sobie odmówić wyjazdu na Lipówki z Arkiem. Trasa - nic nadzwyczajnego, w obie strony p. pożką. Tempo niezwykle spokojne, cieszenie się chwilą i podziwianie krajobrazów. Na Lipóweczkach błoga cisza i spokój ... bajka. Oj nie chciało mi się wracać. Mógł bym tam siedzieć do wieczora. Choć dziś znów przy coli. Może Bóg Lipówek wybaczy nam tą zbrodnię ;)W drodze powrotnej jeszcze na chwilę do lasu, grzybów co nie miara.

Na Lipóweczkach © STi
Wreszcie w stroju adekwatnym do nicka, poza tym podobno ładnie mi w niebieskim ;)

Autopromocja ;) © STi

Podgrzybek © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 63.18km
- Czas 04:10
- VAVG 15.16km/h
- VMAX 45.67km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i Mstów
Niedziela, 7 września 2014 · dodano: 07.09.2014 | Komentarze 1
Rano udało się wstać i pojechać na wycieczkę z Adamem i dwoma Mateuszami. Autem do Złotego Potoku a na miejscu małe enduro ;) Zielonym pieszym, czarnym pieszym kawałek asfaltem oraz po krzakach i zaroślach.Po meczu CKM znów na rower i kierunek Mstów. Przez Mirów i przeprośną. Chwila przerwy na dobrej górze, po czym przez Jaskrów, Wyczerpy, i miasto. Poza przeprośną bez terenu bowiem na zjazdach dokuczało spuchnięte nie wiedzieć czemu od rana kolano.
Kategoria 40-100km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 43.78km
- Czas 01:51
- VAVG 23.66km/h
- VMAX 50.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Lipówki
Piątek, 5 września 2014 · dodano: 05.09.2014 | Komentarze 0
Z Arkiem, posiedzieć sobie spokojnie na Lipówkach. W obie strony p. pożką. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 163.81km
- Czas 06:44
- VAVG 24.33km/h
- VMAX 52.03km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Kraków
Niedziela, 31 sierpnia 2014 · dodano: 31.08.2014 | Komentarze 1
Dziś umówiona wcześniej wycieczka do Krakowa z Arkiem. Wieczorem jeszcze mycie roweru i zmiana opon a rano kierunek Kraków. Pogoda a właściwie temperatura rano in plus. Trasa prawie zwyczajowa: Poraj, Myszków, Zawiercie, Ogrodzieniec, Bydlin (tu mała odmiana aby zobaczyć ruiny zamku), Klucze, Olkusz, Sułoszowa, Pieskowa Skała i doliną prądnika. Myślałem że po wczorajszej jeździe będzie gorzej a jechało się całkiem przyjemnie.Kraków ma w sobie "coś". Mimo że wiele razy tu byłem wciąż miło się go odwiedza. Tutaj się da. Przy powrocie pociągiem podarlim nieco ryje, było gites ;)

Ojców © STi

Z Wawelem w tle © STi

Nad Wisełką © STi
Kategoria W towarzystwie, Powyżej 150km
- DST 70.15km
- Czas 05:40
- VAVG 12.38km/h
- VMAX 62.52km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Śladem Garego Fishera
Sobota, 30 sierpnia 2014 · dodano: 30.08.2014 | Komentarze 0
Miało dziś być nieco inaczej, jednak udało się pojechać z Mateuszem w góry. Znaleziona w necie trasa http://mtbistebna.pl/trasa-1.htm Przebiegu trasy nie ma co opisywać bowiem jest ślad. Nie wiem skąd skala trudności. Ja bym dał 3,5-4 ;) Kondycyjnie dała się we znaki, jednak brak było kwintesencji beskidu. Za dużo łączników asfaltowych i zwyczajnych szutrówek. Od górskich tras można wymagać czegoś więcej. W okolicach trójstyku dodatkowo jazda po "wykopkach" (chyba robią jakąś drogę). Po drodze sporo patrzenia na telefon w celu znalezienia drogi i nieco enduro ;)Mimo że trasa nie zachwyciła ... nie ma to jak góry :)

Gdzieś ta wloz ;) © STi

Grzyb na pionowej skarpie © STi

Na Ochodzite © STi

Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Kubalonce © STi

Panorama © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 44.78km
- Czas 02:44
- VAVG 16.38km/h
- VMAX 49.56km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Niedziela, 24 sierpnia 2014 · dodano: 24.08.2014 | Komentarze 1
Wczoraj w głowie zaświtał inny plan na dzisiejszy dzień. Spojrzenie na prognozy pogody błyskawicznie zweryfikowało plany. Popołudniem gdy asfalty obeschły nareszcie udało się pojechać. Kierunek Olsztyn. W terenie lipa więc asfaltowo - Guardian i Kusięta. W Olsztynie wtelepałem się na zamek, po czym na lipówki. Tutaj nie za długa posiadówka z muzyczką w uszach i spotkanie z Darią i Magdą (mam nadzieję że nic nie poknociłem, człowiek stary to i pamięć licha). Dalej już wspólny powrót p. pożką i koło Michaliny. Po drodze zdążyło nas zmoczyć i lekko ubłocić. Na koniec jeszcze na kamyki gdzie piękny zachód słońca.Jedyny całkowicie wolny dzień w tygodniu to pogoda musiała się spierdolić ... ech

Widoczek na Sokole © STi

Zachodzik nad Czewką © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 35.28km
- Czas 01:38
- VAVG 21.60km/h
- VMAX 48.63km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Środa, 20 sierpnia 2014 · dodano: 20.08.2014 | Komentarze 1
Czasu dziś niewiele, miało być inaczej ale dobrze że udało się w ogóle wyjechać. W sumie chęci do jazdy nie było, ale w domu myślałem że mnie coś trafi. Późnawo wybrałem się bez przekonania w stronę Olsztyna. Huta, czerwony rowerowy, Towarne (gdzie moment przerwy) i do Olsztyna na Lipówki. Tutaj niezwykle potrzebna, kojąca nerwy przerwa na izobronika po czym zjazd do leśnego. Niespodziewane spotkanie z Poisonkiem i powrót szosą. Wcześniej kompletnie bez sił, okazało się że można jeszcze z siebie wykrzesać co nieco. Jednak i tak do dupy. Nie ma to jak wiosna i wczesne lato. Kategoria Do 40km, W towarzystwie


