Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
W towarzystwie
| Dystans całkowity: | 62167.72 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 3120:10 |
| Średnia prędkość: | 19.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 292.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 175968 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 1006 |
| Średnio na aktywność: | 61.80 km i 3h 06m |
| Więcej statystyk | |
- DST 46.44km
- Czas 02:36
- VAVG 17.86km/h
- VMAX 56.76km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Rudniki
Wtorek, 22 lipca 2014 · dodano: 22.07.2014 | Komentarze 1
Dziś wyjazd z Jurabike w składzie: Bartek, dwóch Marków, Przemek, Michał, Rafał. Kierunek kamieniołom Rudniki w dużej części terenem. Nie wiedziałem że jest tam taki miły dojazd, zazwyczaj śmigałem asfaltem. Niestety po drodze konkretne problemy z dętkami. Na szczęście udało się pojechać dalej. Rundka po kamieniołomie po czym przez Jaskrów i wzdłuż Warty. Na koniec jeszcze bardzo fajne singielki które pokazał nam Bartek. Zmęczenia niby nie czuć, ale nogi momentami jak by nie moje. Jednak cóż się dziwić. Myślałem że będzie gorzej a tu już na rowerku. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 14.18km
- Czas 00:49
- VAVG 17.36km/h
- VMAX 45.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Miejska popołudniówka
Poniedziałek, 21 lipca 2014 · dodano: 21.07.2014 | Komentarze 1
Cały dzień jakiś nijaki. Mimo że samopoczucie dobre na nic nie było ochoty. Z pomocą przyszedł Arek. Pojechaliśmy na pobliski kamieniołom zrelaksować się przy browarku. Oj dawno nie było takiej miłej wspólnej posiadówki. Dobre zakończenie dnia :) O dziwo nie ma wstrętu do roweru i poza tyłkiem nic nie przemawia za tym aby nie jeździć.
Na "kamykach" © STi
Kategoria Miasto, W towarzystwie
- DST 520.29km
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Decathlon Orbita
Niedziela, 20 lipca 2014 · dodano: 20.07.2014 | Komentarze 21
Gwoli ścisłości. Wyjazd zaczął się o 22-giej w sobotę a skończył przed 22 w niedzielę. Nie jest to doba, ale są 24 godziny i wpisuję całość na niedzielę. Powstały też drobne nieścisłości w dystansie i średniej. Licznik skasowany przed dojazdem na miejsce, navime na sam koniec odrobinę zaszwankowało. Dystans według GPS, średnia 29,49km/h i maks 53,02km/h z licznika. Całkowity dystans (z dojazdem i powrotem) 526.06km.To był dzień próby. Próby swojej kondycji i wytrzymałości. Jeśli tylko organizm pozwoli zamierzałem walczyć z całym dystansem organizowanej przez Krzarę Decathlon Orbity. Na początek jazda nocna, której się obawiałem i jak się okazuje słusznie. Nie chodzi tyle o prędkości co o sposób jazdy, który jak dla mnie był lekkim wariactwem. Z tego powodu trzymam się lekko z tyłu, tak aby nie stracić z pola widzenia czerwonych lampek bowiem nie mam ochoty na samotną jazdę nocą. Kosztuje to więcej energii niż jazda w grupie, jednak tej zwyczajnie się boję. Jeszcze na dojeździe do kółka zbieram z drogi bidon oraz lampkę, które mozolnie transportuję na czoło peletonu. Od tego momentu aż do Praszki jadę bliżej grupy. W Praszce jedna osoba zalicza dzwona. Wraz z innymi osobami zatrzymuję się, aby zobaczyć czy nic poważnego się nie stało. Wygląda że to tylko powierzchowne obtarcia, więc ruszam w pościg za czołówką. Niestety peleton ucieka a ja przestrzeliwuję skręt. Wraz z 3 innymi orbitowiczami zaliczamy dodatkowe kilometry, gdyż trzeba wracać kilka kilometrów. W Wieluniu doganiamy część ekipy i jedziemy razem na nocny bufet do Szczercowa. Tutaj czekają najszybsi i od tego momentu jadę już razem z nimi. Na śniadanie docieramy 40 minut przed czasem i trzeba czekać, oj zmarzłem. Dalej bez większych problemów do Zawiercia. Tutaj dołącza do nas Bartek i jedzie aż do altany. Nieco przed obiadem przerwa, czas wsiadać na rower jednak okazuje się że powietrza z tyłu brak. Szybki serwis przez chłopaków z wozu technicznego (dzięki panowie) i znów gonię peleton. Na szczęście czeka on kilka kilometrów dalej. Po obiedzie kolejna przygoda. Donośny syk i brak powietrza z tyłu. Okazuje się że dosłownie wyrwało mi mosiężną część wentyla z gumy. Tym razem peleton czeka na mnie i pomaga w serwisie - thx:) Z duszą na ramieniu (bowiem więcej dętek brak) jadę dalej. Do około 400 kilometra jedzie się bardzo dobrze, później zaczyna doskwierać tyłek, ramiona i odrobinę kark. Już za słodkim bufetem znów żwawe tempo (które sam narzucam ;)) aby zdążyć przed 22. Wtedy zaczynają doskwierać okolice kolan, jednak nie w stopniu uniemożliwiającym jazdę czy wymuszającym wzięcie leków przeciwbólowych. Chwilę przed 21.30 docieramy do altany, zmęczeni ale bardzo zadowoleni. Dziękuję wszystkim za wspólne orbitowanie, niezapomniane wrażenia :)
Nie było łatwo dotrzymać tempa kolarzówkom. Szczęście że dzięki uprzejmości Arka zmieniłem opony na slicki 1,5", bez tego chyba bym umarł. Sporo wiozłem się na kole, ale starałem się także choć odrobinę samemu pociągnąć peleton. Udawało się, zwłaszcza pod górki z czego się bardzo cieszę. 500 'odfajkowana', ciekawe co następnego wpadnie do głowy :D
Kategoria Powyżej 150km, W towarzystwie
- DST 43.80km
- Czas 01:42
- VAVG 25.76km/h
- VMAX 45.27km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj
Środa, 16 lipca 2014 · dodano: 16.07.2014 | Komentarze 0
Rano nieco sennie. Nie do końca chciało się wyjść na rower, jednak szkoda marnować tak pięknego dnia. Wyruszyłem samotnie w kierunku Poraja. Po drodze spotkałem Marka, który był nieco zdziwiony gdy usłyszał że zamierzam wrócić koło 12-tej, jednak zabrał się ze mną.Wzdłuż rzeki na Bugaj, Słowik, Korwinów, Zawodzie, Osiny, Poraj, Choroń, obok toru offroadowego, Olsztyn, główną i koło Guardiana.
Leń okrutny, rowerek nieco zaniedbany. Przed orbitą należy mu się mycie i przegląd.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 101.41km
- Czas 05:53
- VAVG 17.24km/h
- VMAX 51.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Sokole x2
Niedziela, 13 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 1
Zbyszek zaprosił na Malutkie MTB Race, tym razem nie skorzystałem. Uznałem że warto spożytkować wolny dzień w inny sposób.Rano wyjazd z bratem. Niebieski rowerowy, pomarańczowy rowerowy, Biskupice, zjazd do Sokolich, czarny pieszy, czerwony pieszy, żółty pieszy i do leśnego gdzie spotkanie ze Zbyszkiem z synem i szosowcami. Krótka przerwa i powrót przez Kusięta, czerwonym rowerowym i koło huty. Tempo rekreacyjne ;)
Po południu miał być wypad z CWR, okazało się że zjawił się tylko Przemek. Nic straconego, pojechaliśmy we dwoje standardowymi dróżkami. Ossona, Zielona, Towarne, zamek, Lipówki, Biakło, Sokole i do leśnego. Krótka przerwa na uzupełnienie płynów, po czym powrót przez Skrajnicę terenem, do przeciwpożarówki i koło Guardiana. Izobronik znów strasznie mnie rozleniwił, nie chciało się jechać. To stanowczo nie był dzień Przemka, szło jak po grudzie. Następnym razem będzie lepiej :)
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 66.22km
- Czas 02:50
- VAVG 23.37km/h
- VMAX 55.15km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Zrębice, Biskupice, Olsztyn
Czwartek, 10 lipca 2014 · dodano: 11.07.2014 | Komentarze 0
Dziś odrobinę inaczej, choć Olsztyna nie zabrakło. Z racji na ostatnie opady w większości asfaltowo. Srocko, Brzyszów, Kusięta, Turów, Przymiłowice, Zrębice, Biskupice, Olsztyn. Tutaj na zamek, gdyż liczyłem że na otwartej przestrzeni błotka nie będzie. Nie było, jednak od dwóch kobiet (zarządców terenu?) dowiedziałem się że po zamku jeździć nie wolno. Aby nie stresować siebie i ich odwróciłem się na kole i przez Lipówki pojechałem do Leśnego. Tutaj siedział Piotrek a za kilka chwil dojechał Żelki Team. Powrót wyszedł z szosowcami. Było szybko, ale przeżyłem. Nauczony doświadczeniem i dawną drobną rekomendą spokojnie z tyłu starałem się utrzymać koło :) Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 46.63km
- Czas 02:28
- VAVG 18.90km/h
- VMAX 52.67km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i przeprośna
Poniedziałek, 7 lipca 2014 · dodano: 07.07.2014 | Komentarze 0
Zwyczajowo do Olsztyna, huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Towarne, zamek. Tutaj niegroźna gleba, chyba poczułem sie zbyt pewnie na przejeżdżanej wiele razy scieżce. Przez Lipówki do leśnego. Tutaj spotkanie z Lamisem i chwila przerwy. Powrót przez Kusięta, Mirów i na Ossona. Tu spotkanie z Mateuszem i Przemkiem i razem na przeprośną. Po drodze przymusowa zmiana dętki w chmarze komarzyc. Z przeprośnej już do domu. Nadmiaru sił nie było jednak humor nie wiedzieć czemu dopisywał :) Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 89.61km
- Czas 04:57
- VAVG 18.10km/h
- VMAX 51.73km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn x2
Niedziela, 6 lipca 2014 · dodano: 06.07.2014 | Komentarze 5
Rano z Mateuszem i Przemkiem po okolicznych górkach. Złota, Prędziszów, Zielona, Towarne, Zamek, Lipówki i do leśnego gdzie siedzi Marek. Nie ma ochoty jechać z nami więc dalej we trójkę. Lipówki, Biakło i w Sokole. Powrót do Leśnego gdzie króciutka przerwa, po czym przez Skrajnicę i rowerostradą.Po obiedzie jeszcze raz do Olsztyna, tym razem samotnie i bez górek. Przez cmentarz żydowski, koło huty, Srocko, czerwony rowerowy, Kusięta i do Olsztyna na zamek. Tutaj spotykam Matiza i we dwójkę wracamy przeciwpożarówką i koło Guardiana.

Na górze zamkowej © STi

Drzewka Bonsai na rynku w Olsztynie © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 22.49km
- Czas 01:31
- VAVG 14.83km/h
- VMAX 45.67km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
100 Masa Krytyczna
Piątek, 27 czerwca 2014 · dodano: 28.06.2014 | Komentarze 0
Dziś jubileuszowa setna Masa Krytyczna. Akcja promocyjna przyniosła skutki, rekordowa liczba 821 uczestników. Impreza przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Długi peleton, trzeba było nieco pocisnąć z końca na początek. Po masie spotkanie z rowerowymi przyjaciółmi. Kategoria Miasto, W towarzystwie
- DST 49.09km
- Czas 02:53
- VAVG 17.03km/h
- VMAX 56.21km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Koło Warty
Poniedziałek, 23 czerwca 2014 · dodano: 23.06.2014 | Komentarze 0
Dziś wypad z Jurabike i osobami niezrzeszonymi ;) Miała być Blachownia, jednak padło na górki. Trochę inaczej niż zwykle. Złota, Ossona, Przeprośna, Grodzisko, wzdłuż Warty, Odrobinę w bok po pagórkach i dalej wzdłuż rzeki. Jeszcze zahaczenie w drodze powrotnej o lasek aniołowski i samotnie na złotą górę. Kategoria 40-100km, W towarzystwie


