Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
W towarzystwie
| Dystans całkowity: | 62167.72 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 3120:10 |
| Średnia prędkość: | 19.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 292.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 175968 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 1006 |
| Średnio na aktywność: | 61.80 km i 3h 06m |
| Więcej statystyk | |
- DST 130.42km
- Czas 05:24
- VAVG 24.15km/h
- VMAX 62.52km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela
Niedziela, 25 maja 2014 · dodano: 25.05.2014 | Komentarze 0
Mimo iż położyłem się wcześnie ciężko się było zebrać rano. Gdy już się udało asfaltowo: Mirów, Siedlec, Mstów, Zawada, Krasice. Tutaj chwila przerwy po czym Mokrzesz, Żuraw, Lusławice, Czepurka, Piasek i główną do Olsztyna. Tam sporo szosowców, w tym dwóch znajomych. Powrót z Marcinem i Sławkiem. Główną i koło Guardiana.Po obiadku samotnie. Słowik, Zawodzie, Jastrząb, Poraj, Choroń, Biskupice, Sokole. Tutaj jeszcze na zamek i okoliczne górki po czym przez Towarne, Zieloną i Prędziszów do domu.

Widok z zamku © STi

Umarłe drzewo © STi

Na Towarnych © STi
Na koniec krótki filmik. Mała rzecz a cieszy :)
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 40.24km
- Czas 02:42
- VAVG 14.90km/h
- VMAX 55.06km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Czantoria i Stożek
Sobota, 24 maja 2014 · dodano: 24.05.2014 | Komentarze 0
Wyjazd z Mateuszem i Radkiem. Na początek z Ustronia na Wielką Czantorię. Małe problemy ze znalezieniem drogi. W końcu jedziemy niebieskim pieszym aż na szczyt. Nie jest łatwo, kilka razy trzeba się zatrzymać aby złapać oddechu a 2 krótkie odcinki na piechotę. Okazuje się że to jednak nie tą drogą mieliśmy jechać, ale dało radę. Po drodze Radek zrywa łańcuch, ale udaje się naprawić. Na górze tym razem problemy z moim sprzętem. Kapeć prawdopodobnie z powodu przesunięcia izolacji na obręczy, zmiana dętki a po chwili drugi kapeć. Już myślałem że dalej nie pojadę, ale na szczęście udało się skleić. Jednak teraz przyjemność z jazdy już mniejsza bo uważam na kamieniach i co chwila spoglądam na tylne koło.Dalej jedziemy czerwonym pieszym przez Soszów na Stożek Wielki. Tutaj już jak na góry dość lekka trasa. Chwila przerwy pod schroniskiem i czas na zjazd. Mieliśmy jechać na Kubalonkę jednak polecono nam inny, szybszy i łatwiejszy zjazd (nazwę zapomniałem ;) ) Szeroka szybka szutrówka z miłymi zakrętami i nawrotami obok toru DH i kolejki. Blisko końca łapie nas deszcz i towarzyszy nam prawie do powrotu do auta. Prawie bowiem jak to zwykle bywa przy aucie sucho i piękne słonko, tyle że ciuchy można wykręcać a w butach chlupie :D Powrót do auta już asfaltowy.
Największy dziś podziw dla chłopaka którego imienia nie znam a przebył z nami całą trasę na trekkingu. Tak w ramach rehabilitacji na której był w okolicach Ustronia :)

Po drodze na Czantorię © STi

Soszów © STi

Soszów © STi

Cieślar © STi

Widoczek po drodze © STi

Tor DH koło stożka © STi
Oraz ślad trasy
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 43.31km
- Czas 02:29
- VAVG 17.44km/h
- VMAX 51.01km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Zmarszczki
Czwartek, 22 maja 2014 · dodano: 22.05.2014 | Komentarze 0
Po okolicznych zmarszczkach tym razem z Segerem. Huta, czerwony rowerowy, Kusięta, Towarne, Lipówki, obok Biakła i częściowo nowymi dróżkami po Sokolich. Zjazd singielkiem, Olsztyn, Towarne, Zielona, Prędziszów, koło Huty i kawałek wzdłuż warty. Aż żal iść do pracy w taką pogodę :/ Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 44.84km
- Czas 02:19
- VAVG 19.36km/h
- VMAX 47.74km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Pagórki
Środa, 21 maja 2014 · dodano: 21.05.2014 | Komentarze 0
Po okolicznych pagórkach z Adamem. Złota Góra, Ossona gdzie Adam urywa śruby od młynka. Szybkie "odchudzanie" roweru prze zdjęcie latającej luzem zębatki i jedziemy dalej Prędziszów, terenem do Kusiąt, Towarne, góra zamkowa, Lipówki i Biakło. Fakt że nie opuszczałem siodełka, ale wiele trudniejszych elementów odpuściłem. Jakaś bariera psychiczna, ale tak to jest na starość ;)Niestety na Sokole brakło czasu i wracamy żółtym pieszym, czarnym pieszym, przeciwpożarówką i koło Guardiana. Sporo mi brakuje na trudniejszych zjazdach, te szybkie i łatwe idą w miarę sprawnie.
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 72.42km
- Czas 03:09
- VAVG 22.99km/h
- VMAX 40.92km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Wtorek, 20 maja 2014 · dodano: 20.05.2014 | Komentarze 0
Dziś w towarzystwie Poisonka do Złotego Potoku. Guardian, pożarówka, terenowym standardem przez Sokole, Zrębice, Pabianice i aleją klonową. W Złotym posiadówka na molo nad Amerykanem. Zero ludzi, cisza, jednym słowem super. Stan błogości zakłóca jedynie świadomość że po południu trzeba iść do pracy. Posiedzieliśmy trochę na słońcu delektując się chwilą i zmieniając dętkę ;)Czas się zbierać. Powrót szlakiem ku źródłom, Siedlec, Krasawa, Zrębice, czerwonym rowerowym na Puchacz i zjazd szybszym singielkiem po czym pożarówką i obrzeżami miasta. W drodze powrotnej udaje się znaleźć Kanię oraz zaskrońca. Niestety martwego, choć w całkiem dobrym stanie. Zaskakujące ile to ciekawych rzeczy można zobaczyć po drodze gdy się nie zapiernicza na złamanie karku :)

Na molo © STi

Czubajka kania © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 140.66km
- Czas 06:23
- VAVG 22.04km/h
- VMAX 49.56km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Pawełki, GP i górki
Niedziela, 18 maja 2014 · dodano: 18.05.2014 | Komentarze 1
Wyjazd do Pawełek planowałem już jakiś czas. Dziś wreszcie się udało. Nie licząc dojazdów do pracy bezrowerowo od niedzieli. Szok.Trasa zwyczajowa, przez Łojki do Blachowni, Cisie, Jezioro, Łęg, Tanina, Braszczok. W obie strony prawie tą samą trasą z tym że powrót z Blachowni główną drogą.
Jeden młody krzaczek kwitnie jednak reszcie się chyba oberwało. Pąki są, jednak czubki suche. Ciekawe czy jeszcze zakwitną. Na miejscu przerwa nad jeziorkiem. Cisza i spokój.

Różaneczniki I © STi

Różaneczniki II © STi

Replika kościoła św. Huberta © STi
Przy powrocie w 3 alei spotkanie ze znajomymi. Mimo iż nie planowałem startu, dałem się namówić na Grand Prix Częstochowy amatorów. 2 kółka koło JG. Kompletnie bez przygotowania z plecakiem na plecach. Przed startem "rozgrzewka" w postaci pompowania koła. Zachciało się zakładać starą dętkę. Krótki dystans, więc typowo sprinterski. Myślałem że wypluję płuca ;) Miejsce 5/12.
Zaraz po starcie na obiad, a po obiedzie jeszcze na rower. W 3 aleję zobaczyć wyniki. Tutaj spotykam Arka i Rafała z rodzinami. Chwila pogaduch i oglądania wyścigu w wykonaniu zawodowców po czym w stronę górek. Złota, Prędziszów, Zielona, Ossona.
Koło TRW dołącza do mnie Przemek i śmigamy Ossona, Prędziszów, Zielona, Ossona i Złota. Miły rowerowy dzionek. Nareszcie coś pojeżdżone. Od razu człowiek spokojniejszy i mniej nerwowy.
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 52.48km
- Czas 02:38
- VAVG 19.93km/h
- VMAX 42.07km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Odrzywół i Kamieńsk
Niedziela, 11 maja 2014 · dodano: 11.05.2014 | Komentarze 10
Wyjazd z Jurabike na maraton Odrzywół z cyklu Górska jazda w centrum polski. Dystans całkowity - z dojazdami i kręceniem się po okolicy. Przed startem zostajemy ostrzeżeni o niebezpieczeństwach czyhających na nas na trasie, jak się okazuje zagrożeń nie było. Jest za to kupa piachu i szybka trasa. Początek to dużo wyprzedzania. Jedyny odrobinę cięższy element to podjazd koło kapliczki.W jednym miejscu źle wybieram miejsce do ataku kolejnych zawodników i muszę się sporo napracować pod wiatr. Później załapuję się na całkiem szybką "lokomotywę" która połyka kolejnych startujących. Gdy zaczynają się wolniejsze ścieżki z zakrętami udaje się wyprzedzić pociąg. Jakiś czas się trzyma za mną, jednak im dalej tym bardziej odstaje. Na kole zostaje mi tylko jeden zawodnik którego ciągnę aż do mety. To najgorszy odcinek. Nikogo przede mną, na kole zawodnik który nie kwapi się by dać zmianę. Przez moment zastanawiam się po co ja się tak męczę na własne życzenie i jeszcze za to płacę ;)
Przed metą dogania nas jeden uczestnik i wreszcie mogę się chwilę powieść na kole. Źle rozgrywam ostatni zakręt i nie udaje się wyprzedzić - jedno miejsce w generalce i klasie ucieka. Takie miejsca jak zjazd na metę powinny być lepiej sygnalizowane. Wynik 8/76 open mega i 3/34 w M3. Wazonik za ostatni schodek na podium w kategorii wiekowej jest :)

Grupowo © STi

Na trasie © STi

Autoreklama © STi
Po maratonie jeszcze na kilka chwil na Górę Kamieńsk. Podjazd wzdłuż wyciągu po czym fajny zjazd po korzeniach, kładkach i hopkach. Niestety nie znamy trasy więc powolutku bez szaleństw.

Na Górze Kamieńsk © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 41.92km
- Czas 01:53
- VAVG 22.26km/h
- VMAX 39.47km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Czwartek, 8 maja 2014 · dodano: 08.05.2014 | Komentarze 0
Dziś spokojniutko. Na początek do Poisonka a następnie Guardian i przeciwpożarówką do Olsztyna. Koło leśnego tylko chwila przerwy w celach biznesowych ;) po czym przez Skrajnicę, rowerostrada, Guardian i wałem do domu. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 117.90km
- Czas 06:52
- VAVG 17.17km/h
- VMAX 68.62km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Jak szaleć to szaleć
Czwartek, 1 maja 2014 · dodano: 01.05.2014 | Komentarze 2
Dziś w planach więcej kilometrów. Na początek asfaltowo przez Kościelisko i Zakopane na Łysą Polanę. Tutaj po Słowackiej stronie szlakiem wzdłuż Białki. Niestety dostępny tylko nieco ponad 3 kilometrowy odcinek, dalej nie wolno rowerem. Za to przepiękne widoki, do tego cisza i spokój. Rewelacja.
Bielovodska Dolina I © STi

Bielovodska Dolina II © STi
Powrót asfaltowy tą samą trasą. Skoro już przejeżdżałem koło Doliny Suchej Wody to jakże nie wstąpić na Murowaniec :) Dziś taka sucha ta woda nie była, im wyżej tym większe pozostałości śniegu i lodu. 2 podpórki i 3 razy spadłem z roweru. Byłem niepocieszony ;) Jedyne usprawiedliwienie to trudne warunki.

Widoczek z Murowańca I © STi

Widoczek z Murowańca II © STi

Panorama z Murowańca © STi

Trochę lodu © STi

Śnieżek po drodze © STi

Kamyczki w Dolinie Suchej Wody © STi
Chwila zasłużonego odpoczynku po czym zjazd i do Zakopanego skosztować oscypka. Po zjeździe zauważam że licznik nie działa - naprawiany kabelek poległ na wertepach. Prowizoryczna naprawa po czym powrót drogą pod Reglami. Author i ja przyjęliśmy kolejną dawkę wyśmienitego górskiego błotka. Na krótkich zjazdach nie można było poszaleć, ze względu na ruch turystyczny. Kabelek znów nie wytrzymał na dziurach, więc jakaś drobnica uciekła.

Błotko na drodze pod Reglami © STi
Na wyjeździe z Chochołowskiej spotykam Poisonka zmierzającego do schroniska. Długo nie musiał mnie namawiać, pojechaliśmy razem. Po drodze muszę się posilić batonikiem bo czułem że za chwilę odpadnę. Łatwo nie szło ale dojechałem. Tym oto sposobem zaliczyłem dziś chyba wszystkie dostępne terenowe szlaki w Polskiej części Tatr.

Author w Chochołowskiej © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 28.71km
- Czas 01:27
- VAVG 19.80km/h
- VMAX 52.03km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Dolina Chochołowska
Środa, 30 kwietnia 2014 · dodano: 30.04.2014 | Komentarze 0
Na dobry początek weekendu majowego w Tatrach Dolina Chochołowska w towarzystwie Arka i Rafała. Na więcej po przyjeździe i zakwaterowaniu nie było czasu. Drzewostan mocno zniszczony, aż przykro patrzeć. Błotka nie brakowało. Człek całe życie głupi, tyle razy się przekonał aby nie myć roweru przed wyjazdem a dalej to robi ;)
Grupowo © STi

Widoczek z Chochołowskiej © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie


