Info
Więcej o mnie.
Rok 2026
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Rok 2017
Rok 2016
Rok 2015
Rok 2014
Rok 2013
Rok 2012
Rok 2011
Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny
Wpisy archiwalne w kategorii
W towarzystwie
| Dystans całkowity: | 62167.72 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 3120:10 |
| Średnia prędkość: | 19.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 292.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 175968 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3261 kcal |
| Liczba aktywności: | 1006 |
| Średnio na aktywność: | 61.80 km i 3h 06m |
| Więcej statystyk | |
- DST 170.47km
- Czas 06:39
- VAVG 25.63km/h
- VMAX 66.58km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirów, Bobolice oraz Złoty Potok
Niedziela, 30 czerwca 2013 · dodano: 30.06.2013 | Komentarze 1
Skoro świt o 8 wyjazd z Piotrkiem i Zbyszkiem ;) Cel - Mirów i Bobolice. Bugaj, Słowik, Poraj Żarki, Jaworznik, Kotowice, Mirów. Chwila przerwy pod sklepem po czym do Bobolic. Tutaj też nie za długo na pamiątkową fotkę, w dodatku zaczyna lekko mżyć więc powrót przez Ogorzelnik, Niegową, Postaszowice, Złoty Potok (tu przymusowy postój gdyż łapę kapcia), Krasawę do Pabianic. Tutaj wjazd w teren i standardem do Leśnego. Po drodze cały czas lekko mży, jednak nie chlapie spod kół więc nie ma co narzekać. W terenie oponki tak ładnie łapią mokry piasek że mam go nawet w nosie, ale jest git :DW Leśnym pusto. Dopiero za chwilę przyjeżdżają następne osoby i jest kupa śmiechu. Piotrek zbiera się wcześniej a ja ze Zbyszkiem przeciwpożarówką aby wyszła setka :) Dobrze że w domu czekał obiadek, gdyż pod koniec zaczynała mi już się świecić rezerwa.
Po obiedzie samotnie do Złotego po wędzonego pstrąga na kolację. Guardian, Kusięta, Olsztyn i główną do Złotego. Po zakupach powrót standardem terenowym. W Sokolich w celu urozmaicenia i aby nie było za łatwo czerwonym pieszym przez Puchacz. Z tej strony jest znacznie łatwiej, nie ma nawet potrzeby zrzucania na młynek. Na zjeździe czar prysł gdyż dopada mnie wąż. Nawet nie wiem na czym, chyba za grubą dupę mam :D Po serwisie do Olsztyna po czym główną i koło Guardiana aby w domu z głodu nie padli ;)
Czerwiec zapowiadał się kiepsko a wyszedł nie najgorzej.

Na tle zamku Bobolice© stin14

Z ekipą© stin14
Oraz utwór na dziś :)
Kategoria Powyżej 150km, W towarzystwie
- DST 26.61km
- Czas 01:43
- VAVG 15.50km/h
- VMAX 42.27km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
88 CMK
Piątek, 28 czerwca 2013 · dodano: 28.06.2013 | Komentarze 2
Po "drobnych" perturbacjach z organami ścigania udało się wyruszyć. Długa i zupełnie inna trasa, którą przejechało 164 roweromaniaków. Dostałem kamizelkę więc trasa mocno interwałowa :D Kto nie był niech żałuje :)
Podczas przejazdu (foto by torreto_1991)© stin14
Kategoria Miasto, W towarzystwie
- DST 140.24km
- Czas 06:06
- VAVG 22.99km/h
- VMAX 46.60km/h
- HRmax 186 ( 98%)
- HRavg 127 ( 67%)
- Kalorie 3261kcal
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj, Olsztyn i Złoty Potok
Niedziela, 23 czerwca 2013 · dodano: 23.06.2013 | Komentarze 0
Dziś spokojnie, bowiem po wczorajszym nogi nieco ciężkie. Na dojeździe do Skansenu mijam się z Edytą, Kasią, Mtbikerem i Rafikiem. Pod Skansenem na "organizatora" trzeba było chwilę poczekać :) Trasa jak trasa, co tu dużo pisać. Po nocnej nawałnicy nie pchaliśmy się nadmiernie w teren, choć go nie brakowało. Na początek Guardian, niebieski rowerowy, i do Zawodzia. Do głównej na Poraj po czym odbicie na Kamienicę, Jastrząb, Lgota Mokrzesz, Oczko do Masłońskich.Dalej terenowo do Zaborza, Biskupice i koło Sokolich do Leśnego. Gdy dojeżdżamy znajomych twarzy brak, jednak z każdą chwilą ich coraz więcej. Przyjeżdża nawet Michaill z ... Nataszką. Oj dawno jej nie było na rowerku.
Do powrotu dołącza Wojtek. Po drodze mijamy się z dwoma Piotrkami i Marcinem :) Przeciwpożarówką i koło Guardiana.
Po obiadku do Złotego Potoku, po obiecane wczoraj bratu swojskie wino z baru Rumcajs. Na początek do miasta, a później przez Mirów. Tutaj łapie mnie niezła ulewa. Przeczekuję najgorsze pod drzewem i dalej powoli w drogę. Między Siedlcem a Mirowem ulicą miejscami płynie rzeka, aby nie mieć mokrej dupy raczej wolno. Rowerek nieco umył się z wczorajszego dziwnego piasku. Strasznie twardy gdy suchy. Następnie przez Srocko i Kusięta. Miło się jedzie w takim lekkim ciepłym deszczu, pod warunkiem że za bardzo nie chlapie spod kół.
W Olsztynie już sucho, dalej główną do Złotego gdzie na zakupy do Rumcajsa. Powrót standardem terenowym - aleja klonowa/brzozowa, Pabianice, Zrębice. Tutaj wbijam się na czerwony pieszy. Jutro i tak dzień odpoczynku, więc po co sobie żałować ;) Dalej na Lipówki które okazały się zajęte, więc wtarabaniłem się z rowerem na najwyższą skałkę :) Chwila przerwy przy nękających wrednych komarzycach po czym główną i koło Guardiana.
Noga dziś ciężka, trudno było się zmusić do większego wysiłku.

Chwila zadumy na Lipówkach© stin14
Kategoria 100-150km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 41.84km
- Czas 02:46
- VAVG 15.12km/h
- VMAX 44.95km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Z Pawełek
Niedziela, 16 czerwca 2013 · dodano: 16.06.2013 | Komentarze 2
Po imprezowej nocce trzeba wracać do domu. Powrót z Pawełek tą samą rasą co wczoraj czyli: Braszczok, Tanina, Łęg, Jezioro, Cisie, Blachownia, Łojki. Chwilę po wyjeździe dogania nas Wojtek i jedziemy razem. Miło spędzony weekend, kompletnie inaczej niż zwykle i o to właśnie chodziło. Dziękuję wszystkim za towarzystwo i dużą dawkę dobrego humoru.
Którędy do domu?© stin14

Tego weekendu flagowiec robił za wielbłąda© stin14

Powrót z Wojtkiem© stin14

Nareszcie sklep© stin14
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 88.79km
- Czas 05:02
- VAVG 17.64km/h
- VMAX 40.69km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Pawełek
Sobota, 15 czerwca 2013 · dodano: 16.06.2013 | Komentarze 0
Na początek kilka miejskich kilometrów, załatwić jedną sprawę a później w odwiedziny do Pawła aby zaopatrzyć się w bagażnik na dzisiejszy wyjazd. Nie bez problemów, ale udało się dokonać zakupu. Po obiedzie wyjazd z Agnieszką, oraz Przemkiem i Pawłem z latoroślami.Trasa zwyczajowa: Łojki, Blachownia, Cisie, Jezioro, Łęg, Tanina, Braszczok.
Do tego nieco kilometrów w celu zaopatrzenia się w prowiant na ognisko. Prowadził Przemek więc było nieco dłużej niż być powinno :D
Na miejscu odwiedziła nas Daria z Rafałem, oraz Wojtek z rodziną. Szkoda że nie mogliście posiedzieć dłużej, ale super że się zjawiliście :)

Po drodze nieoczekiwany postój© stin14

U celu© stin14

Książe z bajki?© stin14

W pełnym składzie© stin14

Takich gości też mieliśmy© stin14

Przy ognisku :)© stin14
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 66.84km
- Czas 02:29
- VAVG 26.92km/h
- VMAX 68.46km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj i Olsztyn
Czwartek, 13 czerwca 2013 · dodano: 13.06.2013 | Komentarze 1
Plan był taki aby sprawdzić poziom wody w zbiorniku porajskim. Na początek koło skansenu gdzie mijam się z Edytą. Następnie Słowik, Poczesna, Wanaty, Kolonia Poczesna, Jastrząb i nad zalew. Wzdłuż zbiornika do Masłońskich po czym powrót do Poraja i przez Choroń i Biskupice do Olsztyna. Po drodze mijam się z Edytą i Kasią, mały ten świat. W Leśnym kilku szosowców, więc się zatrzymałem. Część wyruszyła wcześniej a ja z Bartkiem i Katarzyną chwilę później. Chyba miałem dobry dzień, gdyż na powrocie w większości ciągnąłem "peleton". Ale żeby "góral" ciągnął za sobą 3 szosy? ;)ps. Dowcipniś z Ciebie Bartku - oponki 2,25 w starciu z szosami? A na poważnie pozdrawiam Katarzyno, oby tak dalej.
Kategoria 40-100km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 6.72km
- Czas 00:22
- VAVG 18.33km/h
- VMAX 29.40km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Wstań i Jedź
Wtorek, 11 czerwca 2013 · dodano: 11.06.2013 | Komentarze 0
Przywitać w Częstochowie Łukasza Krasonia który w ramach akcji Wstań i Jedź przemierza Polskę na rowerze.
Łukasz na tle JG© stin14

Łukasz Krasoń z dyplomem Honorowego Uczestnika CzMK© stin14
Kategoria Miasto, W towarzystwie
- DST 82.16km
- Czas 03:38
- VAVG 22.61km/h
- VMAX 50.93km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i miasto
Sobota, 8 czerwca 2013 · dodano: 08.06.2013 | Komentarze 0
Do złotego standardem terenowym koło Sokolich, Zrębice, Pabianice i aleja brzozowa/klonowa. Przerwa nad Amerykanem po czy inną trasą niż zwykle. Mała eksploracja terenu. Od Amerykana na wprost. Widoki obrośniętych mchem skałek - rewelacja. Jednak po drodze dużo grząskiego piachu, nie wiem czy po opadach czy tu tak zawsze. Niewątpliwie to deszcz odsłonił spod piachu pojedyncze kamienie które mnie zaskoczyły na zjeździe. Na szczęście Recon wybacza błędy i łyknął je bez zająknięcia. Na sztywniaku mogło by być ciężko.Z nieznanej drogi wyjeżdżam bez mała przy wylocie z alei brzozowej po czym powrót do Olsztyna tą samą trasą co w kierunku przeciwnym.

W nieznane© stin14
W Leśnym spotkanie za całą masą rowerzystów. Powrót z szosowcami - w tym Poisonkiem, który dziś na szosówce główną i koło Guardiana. O miejskich kilometrach nie warto wspominać.
Kategoria 40-100km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 45.17km
- Czas 01:54
- VAVG 23.77km/h
- VMAX 46.16km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn
Piątek, 7 czerwca 2013 · dodano: 07.06.2013 | Komentarze 2
Nareszcie znośna pogoda i wolny czas na jazdę. Z Kulistym i Poisonkiem do leśnego, jednak przed jeszcze parę kilometrów po mieście. Koło Huty, Srocko, Brzyszów, Kusięta. Przerwa w leśnym gdzie za moment przyjeżdża autem Pietro. Posiedzieliśmy chwilę po czym powrót przez Skrajnicę i rowerostradą.Nie licząc dojazdów do pracy nie jeździłem od niedzieli. Teoretycznie powinienem odpocząć, tymczasem bardzo opornie mi się jechało. Na szczęście na chwilę pojawiło się słońce, jednak na krótko i nie zdążyłem go uwiecznić na zdjęciu ;)
Nowe "trzewiczki" dają radę a suport po nieco ekstremalnym serwisie działa jak należy :)
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 55.88km
- Czas 02:28
- VAVG 22.65km/h
- VMAX 42.69km/h
- Sprzęt Author Traction
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj i Olsztyn
Niedziela, 2 czerwca 2013 · dodano: 02.06.2013 | Komentarze 2
Kompletnie nie miałem dziś koncepcji na jazdę. Wyjechałem kompletnie bez celu. Na początek do Poraja przez Słowik, Wanaty i Kamienicę Polską. W Poraju decyduję się na jazdę do Olsztyna przez Dębowiec. W leśnym spotykam Marcina, dwóch Piotrków i Wojtka. Tylko chwila przerwy bowiem oni już się zbierają. Powrót razem przez Skrajnicę i rowerostradą.Późnym popołudniem po wygranym meczu Włókniarza, jeszcze troszkę na piechotę.

Kłos żyta© stin14
Kategoria 40-100km, W towarzystwie


