Info

Więcej o mnie.
Rok 2025

Rok 2024

Rok 2023

Rok 2022

Rok 2021

Rok 2020

Rok 2019

Rok 2018

Rok 2017

Rok 2016

Rok 2015

Rok 2014

Rok 2013

Rok 2012

Rok 2011

Rok 2010 - 9306km
Rok 2009 - 10563km
Rok 2008 - 8501km
Rok 2007 - 3719km
Rok 2006 - 3002km
do roku 2006 - 6271km
Wykres roczny

Wpisy archiwalne w kategorii
W towarzystwie
Dystans całkowity: | 61806.26 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 3100:14 |
Średnia prędkość: | 19.69 km/h |
Maksymalna prędkość: | 292.00 km/h |
Suma podjazdów: | 173480 m |
Maks. tętno maksymalne: | 186 (98 %) |
Maks. tętno średnie: | 127 (67 %) |
Suma kalorii: | 3261 kcal |
Liczba aktywności: | 996 |
Średnio na aktywność: | 62.05 km i 3h 07m |
Więcej statystyk |
- DST 158.91km
- Czas 07:22
- VAVG 21.57km/h
- VMAX 50.60km/h
- Podjazdy 985m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Kraków
Niedziela, 20 września 2020 · dodano: 20.09.2020 | Komentarze 0
Dziś wreszcie nic nie stało na przeszkodzie i doszedł do skutku wyjazd do Krakowa w tym roku. Trasa zwyczajowa Korwinów, Osiny, Poraj, Żarki Letnisko, Myszków, Zawiercie, Ogrodzieniec, Klucze, Rabsztyn, Olkusz, Sieniczno, Kosmołów, Sułoszowa z Białą Drogą, Pieskowa Skała, Ojców, Korzkiew, Zielonki i Kraków. Na miejscu poza kręceniem się Wawel, rynek, dworzec zajechaliśmy na Zakrzówek. Czytałem już jakiś czas temu o tym zalanym kamieniołomie, dziś wreszcie udało się tam dotrzeć. Było po stokroć warto. Piękna lazurowa woda, super widok na Kraków a nawet w oddali góry. Do tego fajne ścieżki na rower mtb, jednak trzeba by tam więcej pojeździć.
Na białej drodze © STi

Uschnięte drzewo na białej drodze © STi

Pieskowa Skała © STi

Maczuga Herkulesa © STi

Ojców © STi

Tradycyjna fota na rynku © STi

Wawel i Wisła © STi

Zakrzówek I © STi

Zakrzówek II © STi

Zakrzówek III © STi

Lazurowa woda © STi

Zakrzówek IV © STi

Zakrzówek i Kraków © STi

Kraków ze Skał Twardowskiego © STi

Zakrzówek i Kraków II © STi

Zakrzówek V © STi

Wawel z innej perspektywy © STi
Kategoria Powyżej 150km, W towarzystwie
- DST 43.73km
- Czas 04:30
- VAVG 9.72km/h
- VMAX 59.60km/h
- Podjazdy 1322m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Izerskie
Sobota, 12 września 2020 · dodano: 13.09.2020 | Komentarze 0
Planowany nieco wcześniej wyjazd z Przemkiem. Padło na góry Izerskie. Jedziemy do miejscowości Kamień gdzie mamy nocleg i startujemy w stronę Świeradowa. Na początek Sępia Góra. Po drodze Przemek zauważa prawdziwka i tak się zaczęło. Gdy zauważyłem jednego na skarpie i wszedłem w las nie mogłem się zabrać i jednego udało mi się zdeptać. Tak to można zbierać grzyby, to nie szukanie jak u nas. Zjazd i jedziemy przez Świradowiec, kultowy ponoć trawers dawnym czerwonym pieszym na Stóg Izerski. Dalej do czech na Smrk gdzie jest wieża widokowa. Do Świeradowa zmierzamy nie szlakiem, tylko Holly Trail co jest dla mnie totalnym nieporozumieniem. Kurwuję jak szewc i większość drogi prowadzę. Tak ślisko że nawet idąc udało mi się wyjebać. Przygotowanymi ścieżkami do Świeradowa i jak poprzednio już asfaltem do Kamienia gdzie załapujemy się na imprezę w schronisku turystycznym Halny. Warunki spartańskie, ale obsługa miła.
Stara lokomotywa © STi

Inwazja borowików © STi

Sępia góra © STi

Widoczek I © STi

Widoczek II © STi

Na Sępiej Górze © STi

Widoczek III © STi

Na trwersie © STi

Widoczek IV © STi

Przy wyciągu © STi

Prawie miejscowe trunki © STi

Schronisko © STi

Wieża widokowa © STi
Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 156.81km
- Czas 06:27
- VAVG 24.31km/h
- VMAX 48.91km/h
- Podjazdy 769m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Pyrzowice, Pogoria, Siewierz
Niedziela, 30 sierpnia 2020 · dodano: 30.08.2020 | Komentarze 0
Szosowy wypad na zaproszenie Darii. Część osób dołączała po drodze, ale w sumie uskładało się nas 9 osób. Jedziemy Sobuczyna, Nierada, Łysiec, Pakuły, Lubsza. Gdzieś w tej okolicy rower zaczyna się dziwnie zachowywać. W szosie doświadczenie mniejsze, ale chwilę później podejrzenie okazuje się słuszne - kapeć. Szybka zmiana dętki i Piasek, Miasteczko Śląskie, Pyrzowice. Tutaj zaglądamy na ładnie oznaczony, za to niezbyt okazały taras widokowy. Do tego samolotów prawie brak. Dalej Przeczyce, Wojkowice Kościelne po czym pętla wokół Pogorii. Trochę za dużo ludzi a w okolicach trójki za głośno jak dla mnie. Chciało by się przyspieszyć i jak najszybciej przejechać, jednak nie zawsze się da. Zmykamy przez Trzebisławice do Siewierza gdzie przerwa w Cafe Giro. Przerwa dość krótka bo straszą chmury. Przez Pińczyce, Koziegłowy, Gęzyn, Poraj, Poczesną i Hutę Starą.Trafiły się dziś krótkie odcinki terenowe i zniszczony asfalt, ale były i też znakomite asfalty o znikomym ruchu. Ogólnie wyjazd na duży plus. Samemu mimo wolnego tygodnia jakoś nie potrafiłem się zmobilizować i czegoś sensownego wymyślić.

Widok z platformy widokowej w Pyrzowicach © STi

Pogoria © STi

Zamek w Siewierzu © STi

Stara szosa w Cafe Giro © STi

Uchwycony po drodze (foto by Parker) © STi
Kategoria Powyżej 150km, W towarzystwie
- DST 71.29km
- Czas 02:41
- VAVG 26.57km/h
- VMAX 52.93km/h
- Podjazdy 408m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok
Sobota, 29 sierpnia 2020 · dodano: 29.08.2020 | Komentarze 0
Była inna opcja wyjazdu, jednak nie było na tyle czasu. Później nie było wiadomo czy przez opady uda się w ogóle ruszyć. Jakoś się udało i do tego w towarzystwie. Dobrze bo weekend w ścianach to nie jest zdrowe rozwiązanie. Z Arkiem Guardian, Kusięta, Małusy, Kobyłczyce, Żuraw, Lusławice, Czepurka, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Pabianice, Olsztyn, rowerostrada, Guardian. Kategoria 40-100km, W towarzystwie
- DST 18.38km
- Czas 01:10
- VAVG 15.75km/h
- VMAX 34.18km/h
- Sprzęt Trek 820
- Aktywność Jazda na rowerze
Miasto i Piwiarnia
Środa, 26 sierpnia 2020 · dodano: 27.08.2020 | Komentarze 0
Drobnica z poprzednich dni plus piwiarnia z Marcinem, Kamilem i Oktawiuszem. Na Zimówce bo było mokro. Kategoria Miasto, Samotnie, W towarzystwie
- DST 49.96km
- Czas 02:14
- VAVG 22.37km/h
- VMAX 40.20km/h
- Podjazdy 282m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Bieda
Wtorek, 25 sierpnia 2020 · dodano: 25.08.2020 | Komentarze 0
Przed obiadem deko okrężny Olsztyn. Guardian, rowerostrada, Skrajnica, Olsztyn, Turów, Srocko i koło huty. Po obiedzie wyszło że jeszcze tylko na Mirów z Marcinem do Kamila. Dzień bez setki - skromnie jak na wolny dzień. Kategoria 40-100km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 77.25km
- Czas 03:09
- VAVG 24.52km/h
- VMAX 51.48km/h
- Podjazdy 338m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Lasami z Arkiem i samotnie Mstów
Niedziela, 9 sierpnia 2020 · dodano: 09.08.2020 | Komentarze 0
Po wycieczce szosowej ze Skowronkami i Parkerem na zaproszenie Arka. I tak miałem jechać, jednak milej w nieczęstym ostatnio towarzystwie. Guardian, niebieski rowerowy, kawałek bez szlaku i do zniszczonego asfaltu w stronę monaru, lasami do pożarówki, Olsztyn, czerwony pieszy, Kusięta, czerwony rowerowy. Dalej już samotnie dokręcić do 200 tego dnia. Padł pomysł Blachownia, jednak nie mam ochoty jeździć głównymi asfaltami. Skoro już zaczęliśmy terenowo jadę wzdłuż Warty do Jaskrowa, Siedlec, Mstów, Gąszczyk, Mirów. Deko się kurzyło, nogi czarne jak bym wyszedł z kopalni. Kategoria 40-100km, Samotnie, W towarzystwie
- DST 103.54km
- Czas 03:52
- VAVG 26.78km/h
- VMAX 53.88km/h
- Podjazdy 694m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Złoty Potok i Mstów
Sobota, 1 sierpnia 2020 · dodano: 01.08.2020 | Komentarze 2
Dziś wyjazd dopiero koło 11-tej. Ruszam chwilę wcześniej na zbiórkę z Arkiem i kręcę się po okolicy. Już razem huta, Srocko, Małusy, Kobyłczyce, Żuraw, Czepurka, Piasek, Janów, Złoty Potok, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, rowerostrada, oczyszczalnia, Guardian.Po obiedzie jeszcze raz. Warszawska, Jaskrów, Mstów, Siedlec, Mirów. Wieczorem jeszcze kilka kilometrów na Cube, jednak nie łapiące się na wpis.

W słonecznikach © STi

Słoneczniki © STi
Kategoria 100-150km, W towarzystwie
- DST 218.02km
- Czas 09:07
- VAVG 23.91km/h
- VMAX 65.16km/h
- Podjazdy 1868m
- Sprzęt Kuota Kobalt
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyżyna Miechowska
Niedziela, 26 lipca 2020 · dodano: 26.07.2020 | Komentarze 0
Dziś wyjazd na zaproszenie Darii. O 8 w pociąg i jedziemy do Łaz, skąd start. O dokładnym przebiegu trasy nie będę pisał, dobrze że włączyłem stravę i jest ślad bo bym tego wszystkiego nie spamiętał. Sporo zwiedzania. Pustynia Błędowska, pałacyki (jednak w rękach prywatnych i ogrodzone), cmentarze, mogiły, kościoły, kopiec Kościuszki i na koniec najdłuższy tunel kolejowy w Polsce. Sporo atrakcji do tego okraszone wszystko pięknymi krajobrazami. Trasa mocno pagórkowata i temperatura daje o sobie znać. Już się pogubiłem w obliczeniach ile dokupowałem picia, ale poszło z 8-9 litrów. Na koniec koło Olsztyna dopada nas deszcz. Początkowo się denerwuję, jednak gdy już wszystko mokre jest mi to bez różnicy. Po tak gorącym dniu jest nawet przyjemnie. W skrócie miła wycieczka z pięknymi krajobrazami i masą atrakcji.
Panorama Pustyni Błędowskiej © STi

Imbramowickie Sanktuarium © STi

Źródło Jordan © STi

Pola kapusty © STi

Takie i lepsze widoczki mieliśmy po drodze © STi

Widok ze Wzgórza Zamczysko © STi

Widok z Kopca Kościuszki © STi

Pomnik Bartosza Głowackiego © STi

Kopiec Kościuszki © STi

Krzyż w hołdzie kosynierom poległym w bitwie pod Racławicami © STi

Bazylika w Miechowie © STi

Najdłuższy tunel kolejowy w Polsce © STi
Kategoria Powyżej 150km, W towarzystwie
- DST 31.93km
- Czas 03:16
- VAVG 9.77km/h
- VMAX 44.46km/h
- Podjazdy 469m
- Sprzęt Kuba
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Stołowe
Sobota, 25 lipca 2020 · dodano: 26.07.2020 | Komentarze 1
Długo planowany wyjazd z Przemkiem w góry. Jak nie pogoda to inne przeszkody. Dziś wreszcie się udało. Opcji było wiele, jednak niektóre nie bardzo nadawały się na jedno dniowy wyjazd. Przemek wymyślił Góry Stołowe. Ściągnął ślady GPX proponowane przez osobę która już tam jeździła. Zatem w drogę. Nie będę opisywał trasy, gdyż jest ślad a moja pamięć do takich rzeczy jak już wielokrotnie wspominałem ... pozostawia wiele do życzenia. Opiszę moje wrażenia.Po w większości wejściu na Narożnik i kawałek dalej pomyślałem sobie co ja tutaj robię? To ponad moje możliwości i umiejętności. Dalej jest już nieco lepiej, chociaż kawałkami coś jadę. Jednak mega technicznie a ja cholernie spięty co nie pomaga. Im dalej tym łatwiej, jeśli można to tak nazwać. Bo wcale łatwo nie jest. Mega dużo korzeni i skały inne niż w beskidzie. Jednak jest frajda z przejechania każdego odcinka. Na koniec lekkie rozczarowanie ze szlaku czerwonego poniżej Szczelińca, mogliśmy pojechać niebieskim okrążającym go.
Mimo wszystko maga pozytywny wyjazd, choć czułem brak jazdy w terenie.

Korzonki na podejściu pod Narożnik © STi

Widoczek z Narożnika I © STi

Widoczek z Narożnika II © STi

Widoczek z Narożnika III © STi

Na Narożniku © STi

Widoczek deko dalej © STi

Panoramka z kolejnego punktu widokowego © STi

Skałki © STi

Trupia czacha © STi

Kolejny widoczek © STi

Zasłaniam łady widok © STi

Formacje skalne © STi

Kościół św Anny w Batorowie © STi

Skalne Grzyby © STi

Kolejne formacja skalne © STi

Lichy widok na Szczeliniec © STi

Białe skały © STi
Kategoria Do 40km, W towarzystwie